
Szkolny bal już za nami, zabawa była przednia
Przed wycieczki trudami , zaprawa odpowiednia
Czas wyruszyć już w drogę, pobudka to wyzwanie
Samolot już czeka, w nim, domowe śniadanie
Lot krótki, szum słuchawek, niepokój umilił
Fiat 500 nie czekał, nikt się mocno nie zdziwił
„To nie czas by umierać”, lecz rozpocząć przygodę
Jak Bond, pędem, do Matery ruszyć w pogodę
Iść po mieście z Pasją, przebyć krzyżową drogę
Rozkochać się jak Gibson, zgubić się tu też mogę