
Był taki Jan Pawel co chciał zostać Polakiem
Nie byle jakim, największym naszym rodakiem
Był bohaterem, komediowego klasyku
Lecz nie dał on rady, dojechać aż do Meksyku
Do Meridy, Izamalu gdzie by go czcili
Jak Karola, Polaka, któremu są mili
Mieszkańcy Meksyku, którzy to pamiętają
On przybył z pielgrzymką, za to go kochają
Do tego stopnia Jan Paweł jest pamiętany
Wizerunek z monety, od razu rozpoznany
Merida urzekła nas, nie tylko Papieża