#13 - LAZUROWE ALPY

Lazur morza dobrze znany
Wyjazd wspólny wyczekany
Droga do Niecei długa
Nocna autostrada mruga
Orange na noc nas przygarnie
Olbrzym z okna patrzy na mnie
Rzym też stopę tu postawił
Amfiteatr, łuk zostawił
Rano kawa - nie ze zboża
Nasz kierunek lazur morza
Cote Azur słynne na świecie
Dumą Francji to już wiecie
Dumnie pierś Negresco wskaże
Stąd już krok na piękne plaże
Plaże, góry tak bez końca
A do tego pełno słońca
Ruszmy dalej ku przygodzie
Zachłyśnięci tym co w wodzie
Do Monako pociąg wiedzie
Monte Carlo nie jest w biedzie
Luksus, przepych się wylewa
Wszystko to się jakoś zlewa
W obraz miejsca tak dziwnego
Z piękna bycia odartego
Zamek owszem, zmiana warty
Wszystko z klasą jak na party
Kościół ogród i widoki
Godne książąt, nasze kroki
Stąd już ścieżką lazurowa
Podążamy swoją drogą
Do Nicei choć bez wygód
Miraval i wiele przygód
Dziś Nicee opuszczamy
Socce, lazur wspominamy
Perfume z Eze zabierzemy
Schody w Menton zinstujemy
A na koniec dnia długiego
Zjemy u Włocha jednego
Co się ukrył gdzieś przy trasie
Znaleźć łatwo go nie da się
Noc ukryła alpów szczyty
W Albertville Ibis ukryty
Na drodze do szczytu w bieli
To Mont Blanc byście wiedzieli
Chamonix otwiera drogę
By grawitacji podłożyć nogę
W górę hen kolej prowadzi
Spojrzeć w górę nie za wadzi
Aqui di Midi jest w bieli
Do tego w słońca kąpieli
Wspomnienie z nami zostanie
Przed nami - tylko latanie.